Rolex Monte-Carlo Masters 2025

Świątynia tenisa nad Lazurowym Wybrzeżem


Naszą przygodę rozpoczęliśmy w poniedziałek, kiedy to dwie grupy – jedna z Krakowa, druga z Warszawy – dotarły do słonecznej Nicei. Już od pierwszych chwil można było poczuć wyjątkową atmosferę tego wyjazdu. Po zameldowaniu się w hotelu przyszła pora na chill na plaży oraz spacer po mieście – odwiedziliśmy słynną Promenade des Anglais oraz wspięliśmy się na Wzgórze Zamkowe, z którego rozpościerał się bajkowy widok na Zatokę Aniołów. Wieczorem spotkaliśmy się wszyscy na wspólnej kolacji – było gwarno, radośnie i pysznie. Idealny początek.


Początek sezonu na mączce od lat należy do jednej z najbardziej ekskluzywnych i malowniczych lokalizacji tenisowego świata – turnieju Rolex Monte-Carlo Masters. Jak co roku, na początku kwietnia tenisowy świat skierował wzrok na malownicze korty Monte-Carlo Country Club, gdzie odbyła się 118. edycja prestiżowych zawodów. Rozgrywany na ceglanej mączce, turniej otwiera sezon europejskich zmagań na kortach ziemnych i stanowi ważny etap przygotowań do wielkoszlemowego Roland Garros. Za nami czterodniowa podróż, będąca kwintesencją sportowej pasji, elegancji i śródziemnomorskiego klimatu, która na długo pozostanie w naszej pamięci.

Pierwsze rundy na korcie centralnym


We wtorek i środę nadszedł czas na to, na co wszyscy czekali – Rolex Monte-Carlo Masters. To nie tylko turniej tenisowy, ale wydarzenie z duszą. Otoczony błękitnym morzem i zielenią wzgórz kort w Monte Carlo to miejsce z historią, prestiżem i niepowtarzalną atmosferą. Mimo, że zabrakło naszego rodaka, Huberta Hurkacza, emocji absolutnie nie brakowało! Oglądaliśmy z bliska mecze największych światowych gwiazd, którzy czarowali grą na słynnej mączce.


Turniej oferował coś więcej niż tylko mecze – uczestniczyliśmy w sesjach treningowych, gdzie można było podziwiać najlepszych tenisistów świata wraz ze swoimi sztabami szkoleniowymi, jak również zdobyć autografy i robić sobie pamiątkowe zdjęcia z przechadzającymi się zawodnikami. Poza kortami dzieje się tutaj naprawdę sporo – oprócz świetnej oferty gastronomicznej czy strefy relaksu duże wrażenie zrobiły stoiska konkretnych firm. Mogliśmy zaopatrzyć się w okulary z najnowszej kolekcji Rogera Federera Oliver Peoples czy kupić ekskluzywne tenisowe ciuchy od jednego ze sponsora turnieju – włoskiej marki Sergio Tacchini. Nam w pamięci zapadł sklep Nike’a, oferujący absolutny rarytas – dwa albumy francuskiej fotografki, w całości złożonych ze zdjęć Rogera i Rafaela Nadala, robionych w trakcie meczów i zza kulis od blisko 25 lat. Kibicowska perła jakich mało!


W środowe przedpołudnie, zanim ponownie trafiliśmy na trybuny, ruszyliśmy na spacer po Monte Carlo. Zachwycaliśmy się architekturą, odwiedziliśmy słynne Kasyno Monte Carlo, podziwialiśmy luksusowe jachty w marinie i przeszliśmy legendarnymi zakrętami z trasy Grand Prix Monako. Tenisowo jak zwykle mieliśmy miejsca na korcie centralnym im. Księcia Rainiera III. Widok z tego kortu to rzecz, której nie da się zapomnieć. Zobaczyliśmy największych w stawce – Djokovicia, Alcaraza, Tsitsipasa, Berretiniego czy ostatni mecz na tym korcie legendy francuskiego tenisa Richarda Gasqueta.

Cannes, pyszne wino, integracja


Czwartek był dniem eksploracji. Pojechaliśmy do filmowej kolebki w Cannes, gdzie najpierw oglądaliśmy miasto z poziomu morza a później wspięliśmy się, by zobaczyć panoramę z góry. Nie zabrakło też zdjęć z „kartonowymi” gwiazdami oraz pamiątkowa fotka na słynnych schodach pałacu festiwalowego – w końcu każdy z nas mógł poczuć się jak gwiazda! Po południu odwiedziliśmy urocze Antibes, gdzie zachwyciły nas wąskie uliczki, lokalny klimat i piękna plaża. Wieczorem to już ostatnia wspólna kolacja, gdzie dzieliliśmy się wrażeniami ze wspólnie spędzonych chwil.


Piątkowy poranek oznaczał powrót grupy krakowskiej, natomiast uczestnicy z Warszawy mieli jeszcze chwilę, by pożegnać się z Niceą spacerując po jej malowniczych uliczkach i delektując się ostatnimi chwilami w słońcu. To był wyjazd idealny – pełen sportowych emocji, pięknych widoków i wyjątkowych przeżyć. Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami! A jeśli jeszcze nie byliście – nie zwlekajcie. Relaksmisja Tennis Tours to nie tylko podróż, to często tenisowa przygoda życia. Do zobaczenia na kolejnym wyjeździe!

Poczytaj sobie...

Reportaże

Terra Wortmann Open 2025

Trawiaste królestwo Jednym z najważniejszych turniejów poprzedzających londyński Wimbledon jest turniej rangi

Reportaże

Roland Garros 2024

Roland Garros to nasz szlagier w trakcie całorocznego, tenisowego tournée pod szyldem

Polecamy wyjazd:

Gorąca Ameryka Południowa, karnawał i aż dwa turnieje ATP!